Co lubiła jadać podczas podróży królowa Jadwiga? Jak wyglądały przygotowania w kuchni na jej pobyt w Słomnikach? I gdzie dokładnie mieścił się dwór słomnicki, po którym nie ma dziś już śladów?
Co lubiła jadać podczas podróży królowa Jadwiga? Jak wyglądały przygotowania w kuchni na jej pobyt w Słomnikach? I gdzie dokładnie mieścił się dwór słomnicki, po którym nie ma dziś już śladów? Tym razem w ramach wędrówek po powiecie krakowskim proponujemy spacer po historii Słomnik - miasta, które w średniowieczu leżało na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych i które odwiedzali królowie. W samych Słomnikach nie znajdziemy zbyt wielu zabytków, ale w kilku wsiach tej gminy trafimy na architektoniczne perełki. Słomniki są starym, średniowiecznym, królewskim miastem. Położone na jednym z tranzytowych szlaków handlowych (z Węgier nad Bałtyk) i na skrzyżowaniu go z dwoma szlakami solnymi z Bochni i Wieliczki. Słynęły z handlu, produkcji piwa, gorzałki, miodu, kowalstwa, jarmarków, targów i licznych przywilejów, jakie wydawali im kolejni władcy. W jego dzieje wpisują się znane z podręczników do historii postaci m.in. królowa Jadwiga, Elżbieta Rakuszanka i królowie Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt Stary, a także generał Tadeusz Kościuszko, którzy odwiedzali miasto i gościli we słomnickim dworze. Dwór monarszy położony był w odległości kilometra od Słomnik, we wsi Miłocice, na wzgórzu, na prawym brzegu rzeki Szreniawy, w pobliżu miejsc, gdzie do dziś biją źródła zasilające rzekę. Królewskie rodziny i władcy chętnie spędzali w nim czas. Było to miejsce, gdzie można było odpocząć od zgiełku dworskiego życia na Wawelu, a jednocześnie być pobliżu, gdyby istniała konieczność szybkiego powrotu do Krakowa. Zatrzymywali się w nim królowie i królowe: Elżbieta Łokietkówna, Jadwiga Andegaweńska, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Elżbietą z Pilczy Granowską, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt Stary, Elżbieta Rakuszanka, Kazimierz Jagiellończyk. Dziś już po słomnickim dworze nie ma śladu, choć był to okazały składający się z kilku zabudowań obiekt, z salą gościnną mogącą pomieścić kilkudziesięciu gości naraz. W skład jego słomnickiego majątku wchodziły również stawy rybne. Hodowano w nich karasie, leszcze, liny, okonie, płocie, szczupaki, karpie, które stanowiły zarówno pożywienie dla gości zatrzymujących się w słomnickim dworze. Świeże wysyłano również na monarszy stół, na Wawel. W źródłach pisemnych istnieją ciekawe zapiski dotyczące przygotowań dworu na jeden z przyjazdów królowej Jadwigi. Dowiadujemy się z nich, że trzy dni przed jej przybyciem zakupiono 24 kurczęta, garniec masła, woła, miód, słoninę, cztery koguty, olej, masło, cebulę, groch, ocet. Mleko, ser, śmietana, sól, chleb, jaja pochodziły z własnych zasobów dworu. Ponadto poniesiono wydatki na oświetlenie, owies dla koniuszego królowej. Podczas pobytu w słomnickim dworze monarchini zjadła posiłek, na który podano: mięso z wołu, groch, cztery koguty i 24 kurczęta i chleb i pity miód. Inne zapiski z opracowanych przez naukowców „Rachunków dworu” wskazują, że wypoczywający na słomnickim dworze monarchowie spożywali także śledzie solone, wędzone i w oleju, gołębie, kurczęta, zakupione warzywa, wśród których pojawiał się mało popularny współcześnie pasternak, kluczmorka (rodzaj marchwi) i soczewica. Na ich stołach pojawiały się także ciasta, piwo i miód pitny. W słomnickim dworze w Miłocicach nocował także w 1794 roku, tuż po wygranej bitwie pod Racławicami, generał Tadeusz Kościuszko. Być może to w nim spisywał raport do narodu polskiego o zwycięstwie pod Racławicami i przygotował listę awansów za zasługi podczas pierwszej powstańczej bitwy. Następnego dnia w Słomnikach, gdzie stacjonował obóz, po raz pierwszy przybrał sukmanę i ogłosił pierwsze awanse powstańcze za zasługi w czasie bitwy. Z nieistniejącego dziś słomnickiego dworu zachowały się tylko drzwi, które przez lata przechowywane były we dworze, w sąsiednich Kacicach. Po latach trafiły na Kopiec Kościuszki. Obejrzymy je na tamtejszej wystawie. Szłomnicy byli służebnikami i trudnili się wyrabianiem hełmów, czyli szłomów. Żyli w osadzie służebnej, z której po latach rozrosło się miasto. To od ich fachu najprawdopodobniej wzięły nazwę Słomniki.