Pałac Wodzickich w Igołomi

Historycy sztuki i dendrolodzy twierdzą, że zespół pałacowy Wodzickich w Igołomi jest jednym z najcenniejszych założeń rezydencjonalnych stylu klasycyzmu na terenie Małopolski. Zachwyca nie tylko bryła pałacu, ale i park, jako doskonale przemyślana kompozycja  różnorodnej, pełniącej także funkcje lecznicze, energetycznej roślinności.

Historycy sztuki i dendrolodzy twierdzą, że zespół pałacowy Wodzickich w Igołomi jest jednym z najcenniejszych założeń rezydencjonalnych stylu klasycyzmu na terenie Małopolski. Zachwyca nie tylko bryła pałacu, ale i park, jako doskonale przemyślana kompozycja  różnorodnej, pełniącej także funkcje lecznicze, energetycznej roślinności. Za projekt tego kompleksu odpowiadał ceniony architekt Piotr Aigner, który zrealizował go na zlecenie Franciszka Wodzickiego i jego żony. Ten zespół pałacowy, mimo że nie jest już w rękach właścicieli, którzy zdecydowali o jego powstaniu, jest miejscem zadbanym i otwartym na wędrowców – dlatego polecamy go na kolejny, niespieszny spacer po Igołomi. Spacer, w trakcie którego można delektować się sztuką, historią i przyrodą.      Zespół Pałacowy Wodzickich oddalony jest o 800 metrów od położonego przy głównej drodze we wsi Muzeum Brata Alberta i znajduje się w części wschodniej Igołomi, w kierunku na Wawrzeńczyce. Łatwo dotrzemy tu spacerkiem z centrum wsi i samochodem lub rowerem z okolic. Pałac otacza rozległy park krajobrazowy, z krzewami, kwiatami, starym drzewostanem, na który składają się wiekowe kasztanowce, dęby, buki, lipy, buki, inne drzewa, które, jak przed wiekami tak i dziś, doskonale nadają się do coraz popularniejszej znów w Polsce sylwoterapii (drzewoterapii), czyli czerpania z drzew życiodajnej siły i leczniczej mocy. Jeśli widzieliście kiedyś ludzi obejmujących pnie drzew lub przytulających się do nich, to byliście świadkami zażywanej przez nich drzewoterapii, którą i Wam polecamy. O tym, że drzewa naprawdę potrafią przekazywać człowiekowi odpowiednie energie, wiadomo od dawna. Dlatego tak wielką wagę do ich rozlokowania wokół domu przywiązywali właściciele rezydencji zlecający projektowanie parków i ogrodów. Gdyby ktoś chciał spróbować poprzytulać się do drzew w ciszy i spokoju, to w Parku Wodzickich znajdzie wystarczająco miejsca, by zrobić to dyskretnie, a także by zorganizować takie zajęcia w większej grupie i wspólnie czerpać z nich radość.  Należy jedynie pamiętać, że drzewoterapii najlepiej poddawać się wiosną. Wtedy roślinność budzi się do życia po zimowym przestoju i emituje najwięcej pozytywnej energii. Wtedy też feeria barw w parku Wodzickich zachwyca najbardziej - kwitną krzewy, kasztanowce, kwiaty na rabatkach. Otaczający pałac park opada stromo w kierunku Wisły, co kiedyś zapewniało mieszkającym w piętrowej rezydencji właścicielom i odwiedzającym ich gościom wspaniałe, romantyczne i kojące widoki na dolinę rzeki. Dziś właściwie są one już nieosiągalne z powodu gęstszej zabudowy, jaka pojawiła się we wsi i wysokich drzew, które odgradzają pałac od reszty świata. Pałac  został wybudowany na przełomie XVII i XVIII wieku na planie prostokąta jako wiejska, letnia rezydencja rodziny Wodzickich. Jego bryła, jak na klasycyzm w czystej formie przystało, jest stosunkowo prosta – ma oszczędną dekorację i zachowuje symetrię. Fasadę charakteryzują monumentalizujące bryłę boniowania oraz wielki porządek, na który składają się 4 jońskie kolumny w portyku wejściowym od strony północno-zachodniej. Druga z elewacji, południowa, na której znajduje się taras odzwierciedla charakterystyczne dla tego stylu połączenie formy kwadratu z kołem, co w tym przypadku jest połączeniem sieni z salonem. Salon jest najbardziej imponującym miejscem w pałacu. Wnętrze obiektu zdobią nienachalne stylowe dekoracje, w tym rozety na sufitach.  Zachowało się w nim wiele elementów pierwotnego wyposażenia, m.in. znaczna część stolarki - w tym klamki i okucia.  Pałac od lat 60. XIX wieku należy do Polskiej Akademii Nauk i wydzielonego z niej Instytutu Archeologii i Etnologii, który prowadzi w nim Ośrodek Archeologii Gór i Wyżyn. Po odkryciach reliktów pieców garncarskich z czasów rzymskich, naczyń jakie przy ich użyciu zostały wykonane na oddalonych o 1,5 km od pałacu polach wsi Zofipole, wiele z tych  skarbów zabrano do pałacu i wyeksponowano w jego pomieszczeniach. Tę atrakcyjną wystawę można podziwiać.  Pałac jest dostępna dla osób interesujących się odkryciami archeologicznymi.      Na jego terenie pałacowego parku udostępniono ścieżkę dydaktyczną.  Obiekt można zwiedzać w dni robocze w godzinach od 8.00 do 15.00, a w dni świąteczne od 10.00 do 19.00.  Pałac Wodzickich znajduje się także na Małopolskim Szlaku Powstania Styczniowego, który biegnie przez Igołomię i dotyczy kilku jej punktów. Igołomia w Powstaniu Styczniowym 21 marca 1863 resztki armii generała Langiewicza pod dowództwem brygadiera J. Śmiechowskiego, cofając się ku Igołomi, usiłowały przejść wzdłuż kordonu nad Wisłą do Galicji. 40 powstańców, którzy zrobili sobie krótki postój w igołomskim pałacu, zostało otoczonych przez Rosjan, a następnie pomordowanych. Prócz pałacu Wodzickich ważnym punkt powstania i atrakcję turystyczną z nim związaną  stanowi przynależna do niego stara kuźnia, znajdująca się przy bramie wjazdowej na obszar parku.  Została uwieczniona przez Artura Grottgera na rysunku pt. "Kucie kos", który przedstawił ją jako ważne miejsce, w którym wykuwano kosy, by wspomóc walczących powstańców. Na szlaku powstania styczniowego znajduje się również oddalony o blisko  kilometr od pałacu cmentarz parafialny w Igołomi. Jest na nim zbiorowa mogiła powstańców styczniowych poległych w bitwie na polach czernichowskich. Na szlak wpisane zostało również także igołomowskie Muzeum Brata Alberta, w którym odnajdziemy wspomnienia z czasów, gdy  Adam Chmielowski walczył za ojczyznę, w efekcie czego został kaleką.   Wędrując po Igołomii warto spojrzeć na wieś także właśnie przez pryzmat rozgrywanych powstań narodowych, które były nadzieją na odzyskanie przez Polskę niepodległości i w których mieszkańcy Małopolski brali licznie udział. W Igołomii znajdziemy  ślady nie tylko styczniowego zrywu z 1863 roku, ale także insurekcji kościuszkowskiej. Generał Tadeusz Kościuszko zatrzymał się obozem wraz ze swoimi oddziałami w Igołomi z 25 na 26 kwietnia 1794 r.

Search